czwartek, 19 września 2013

Jezus uzdrawia!

Kochane Dzieci Boże! :)

Pewnie każdy z Was lub większość osób, które tu wchodzą na mojego bloga, doświadcza różnych chorób, mniej lub bardziej uleczalnych, czy to fizycznych, czy związanych z psychiką i emocjami. Są takie choroby, które nie są w pełni wyleczalne, lub też i takie objawy, które nie są od nas zależne- jak np. zemdlenie, zawroty głowy.

Na Kursie Alfa, w którym brałam udział już 5 razy, w tym: raz jako uczestnik i 4 razy jako osoba pomagająca w ekipie; jest temat wykładu: "Czy Bóg dzisiaj uzdrawia?". Na tym właśnie chciałabym się dzisiaj skupić, dając Wam tutaj moje świadectwo z ostatnich dni, kiedy Jezus mnie uzdrowił.

Często w moich wpisach wspominałam o terminie: "słowo poznania". Nie każdy z Was może wiedzieć, co to właściwie jest. "Słowo poznania" jest jednym z charyzmatów Ducha Świętego. Jest to nadnaturalne objawienie faktów dotyczących jakiejś lub kilku osób lub sytuacji, o której my nie mamy pojęcia, lecz wiemy to dzięki Duchowi Świętemu. Osoba, która posługuje "słowem poznania" może dostać w wyobraźni jakiś obraz, słowo widziane lub słyszane w umyśle, a nawet może mieć odczucie fizyczne, co kogoś boli.
W Piśmie Świętym pisze o darze poznania:
"Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego ducha" (1 Kor 12, 8).

W Piśmie Świętym jest wiele przykładów uzdrowień, najwięcej jest w Ewangeliach. Tam, co chwila, zostaje ktoś uzdrowiony dzięki Jezusowi.
Ja chciałabym się z Wami podzielić moimi krótkimi świadectwami uzdrowienia z trzech minionych dni.

Poniedziałek (16.09. 2013)
Od rana jakoś dziwnie się czułam, bolała mnie głowa, również miałam zawroty głowy, byłam jakaś nieobecna, taka jakaś ociężała. Takie są skutki uboczne tego leku, który biorę na moją chorobę. Często mam zawroty głowy, czy też bóle głowy. Mimo to poszłam wieczorem na Mszę z modlitwą o uzdrowienie. Usiadłam na górze. Kiedy schodziłam schodami na dół, by przyjąć Komunię, zakręciło mi się w głowie i czułam, jakbym miała za chwilę zemdleć. Po Mszy była Adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o uzdrowienie. Było kilka momentów, gdy się zsunęłam na ziemię, byłam napełniona Bożym pokojem i czułam się tak błogo. Wiele osób miało różne "słowa poznania". Jedno z nich dotyczyło mnie, a brzmiało tak: "Jest tu kilka osób, które miały zawroty głowy i ich równowaga była zachwiana, te osoby zostają uzdrowione i zostaje przywrócona im równowaga, również równowaga emocjonalna". Ja po tych słowach miałam łzy w oczach, zsunęłam się na ziemię i trochę się trzęsłam, czułam pokój w sercu i taką błogość. Gdy skończyła się Adoracja i schodziłam ze schodów, już nie kręciło mi się w głowie i czułam się dobrze! Jezus mnie uzdrowił z zawrotów głowy, które były wywołane przez lek!

Wtorek (17.09.2013)
Pisałam tu już na blogu o pewnej sytuacji, gdy przez bliską mi koleżankę, aż tak się zdenerwowałam, że bolało mnie serce, czyli miałam tzw. nerwobóle (pisze o tym tutaj: http://owieczka-pana.blogspot.com/2013/09/powrot-pustyni-oraz-walki-duchowej.html). Wieczorem, jak co wtorek, byłam na Mszy i spotkaniu modlitewnym mojej wspólnoty. Jedna z osób posługujących, miała takie "słowa poznania": "Pewna osoba zostaje uzdrowiona, zostaje uzdrowione jej serce na tle nerwowym z ościenia, które wbiła je bliska osoba i bolało ją serce i zostaje również uzdrowione jej serce duchowe". Kiedy usłyszałam te słowa, biło mi mocniej serce i wiedziałam, że to mnie Jezus uzdrawia, uzdrawia moje serce i że to jest związane z tą sytuacją, o której już pisałam tu na blogu. Jezus uzdrowił mnie z nerwobóli i uzdrowił moje serce duchowe!

Środa (18.09.2013)
Wieczorem byłam na Adoracji prowadzonej przez Wspólnotę Mamre. Lubię chodzić tam na Adoracje, jest czas na ciszę, słuchanie głosu Boga. Gdy tak klęczałam, wpatrywałam się w Najświętszy Sakrament, ksiądz prowadził modlitwę. Ksiądz poprosił Ducha Świętego, by nas uzdrawiał i uwalniał i gdy wypowiedział słowa o uwolnieniu od ducha kłamstwa, oraz z braku ufności Bogu, zsunęłam się z ławki i odczuwałam wtedy taki Boży pokój w sercu, doświadczyłam bliskości nieba i Bożej obecności, a przy tym taką błogość. Również dłuższy czas się trzęsłam, a nie było mi wtedy zimno, wręcz raczej byłam rozgrzana Duchem Świętym!
Podczas tej Adoracji doświadczyłam nieba, to był dla mnie lot do nieba! Jezus mnie uzdrowił z mojej małej ufności Jemu, uwolnił od kłamstwa, które mi wmawiano. Odkryłam kilka dni temu dzięki jednej konferencji o. Szustaka, że ja przez większość życia żyłam w kłamstwie, a co gorsza, wierzyłam w to kłamstwo! Jezus mnie bardzo mocno uwolnił od ducha kłamstwa!

Po powrocie do domu, natknęłam się na taką piosenkę:


Śpiewają tam tak:
"Tak wielu ludzi mówi mi,
gdy ewangelię głoszę im: "Ty zwariowałaś".
Mówię im: To nie tak,
tylko Jezus zmienia świat!
 
Moc argumentów słyszę wciąż,
że Jezus to z obrazów gość,
że zwariowałam.
Mówię im: ja Go znam,
On jest żywy! Mówię Wam!
 
Czuję się jak w niebie,
gdy wywyższam Ciebie.
Czuje się jak w niebie,
Jezu, bo kocham Ciebie"

Ja dokładnie czułam się jak w niebie! I tak jak w tekście tej piosenki, potwierdzam: "On jest żywy! Mówię Wam!"
Jezus mnie uzdrowił w ciągu trzech dni i każdego dnia z czego innego! Czyni to cały czas, ciągle mnie uzdrawia! 

Myślę, że na pytanie: "Czy Bóg dzisiaj uzdrawia?", znacie już odpowiedź :) A jeśli nie, to ja Wam mówię: Bóg uzdrawia każdego dnia! Tylko wystarczy Go o to poprosić i uwierzyć w to, że może nas z tego uzdrowić! Czy wierzycie?

Sam Jezus mówi do swoich uczniów:
"Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie" (Mk 16, 17-18).

1 komentarz:

  1. Żywa wiara w Jezusa uzdrawia duszę i ciało! :D
    Chwała Bogu Ojcu,
    Chwała Jezusowi,
    Chwała Duchowi Świętemu!
    Chwała Trójcy Świętej!

    OdpowiedzUsuń

Wulgarne komentarze będą usuwane!