Drogie Owieczki!
Ten post tak naprawdę powinien się pojawić z datą 12 grudnia, lecz piszę go z tygodniowym opóźnieniem, gdyż niestety nie miałam kiedy napisać. Dużo się działo w tym czasie.
Chciałabym się z Wami podzielić ważnym wydarzeniem z mojego życia, które miało miejsce dokładnie 3 lata temu. Dokładniej było to w weekend 10- 12 grudnia 2010r.
3 lata temu w 2010 r. miał miejsce przełomowy czas w moim życiu duchowym. Lecz nie tylko duchowym, ale również i życiu emocjonalnym, kształtowania mojego charakteru. Wcześniej byłam strasznie zamknięta w sobie, nieśmiała, wstydliwa i wszystkiego się bałam. Bałam się wyjść na środek i cokolwiek powiedzieć. Nie lubiłam występować publicznie. To było spowodowane pewną sytuacją, gdy mnie kiedyś inni wyśmiali... Miałam w sobie dużo nienawiści do chłopaków, do dziewczyn i do samej siebie. Najgorsze dla mnie było to, że ciągle czułam się bardzo samotna, miałam w sercu pustkę, nie miałam przyjaciół. Byłam pogrążona w smutku, beznadziei i ciągłej rozpaczy. Praktycznie codziennie płakałam, bo nie dawałam sobie sama rady. Właśnie... sama... poszukiwałam oparcia w sobie lub innych, uzależniałam się od innych ludzi, zamiast szukać oparcia w Bogu. Wtedy też nie widziałam sensu życia, bardzo często miałam myśli samobójcze i można powiedzieć, że nawet i nieudane próby, które głupio się zakończyły. Świat miał dla mnie czarno-białe, a raczej czarno-szare barwy. Cały czas byłam smutna, przygnębiona i bez siły do życia.
W tym właśnie bardzo trudnym dla mnie czasie, Bóg przyszedł mi z pomocą.
W dniach 10-12 grudnia 2010 r. brałam udział w Kursie Nowe Życie. To tam odkryłam, że jestem perłą w oczach Pana Boga, poczułam Jego miłość do mnie i mogłam nawiązać głębszą relację z Duchem Świętym, której przedtem w ogóle nie miałam. Jezus mnie wtedy uwolnił od nienawiści, którą miałam w sobie. Od tamtej pory, zaczęłam mieć lepsze relacje z chłopakami, tak iż nawet zaczęłam mieć więcej kolegów niż koleżanek! To na tym Kursie Nowe Życie, Jezus zaczął zmieniać całkowicie moje życie. Stałam się bardziej otwarta, radosna, po prostu szczęśliwa! Doświadczyłam prawdziwej Bożej Miłości, jak i tej ludzkiej. Dowiedziałam się, jak ważna jestem w oczach Boga, odbudowałam moją wiarę i więź z Duchem Świętym. Doświadczyłam NOWEGO ŻYCIA!
W ciągu tych minionych 3 lat, bardzo wiele się zmieniło w moim życiu. Moja wiara stała się bardziej stała, nauczyłam się trwać przy Bogu mimo wielu przeciwności i trudności, mimo cierpienia, a nie tylko czekać na tzw. "cukierki". Odkryłam, że wiara nie polega tylko na doświadczeniu wspaniałych przeżyć. Stałam się bardziej systematyczna w moich obowiązkach. Potrafię dostrzegać piękno otaczającego świata i widzieć Boże działanie poprzez Słowo Boże w moim zwyczajnym życiu.
W ciągu tych minionych 3 lat, bardzo wiele się zmieniło w moim życiu. Moja wiara stała się bardziej stała, nauczyłam się trwać przy Bogu mimo wielu przeciwności i trudności, mimo cierpienia, a nie tylko czekać na tzw. "cukierki". Odkryłam, że wiara nie polega tylko na doświadczeniu wspaniałych przeżyć. Stałam się bardziej systematyczna w moich obowiązkach. Potrafię dostrzegać piękno otaczającego świata i widzieć Boże działanie poprzez Słowo Boże w moim zwyczajnym życiu.
Te 3 lata to był zarówno czas walki i wielu przeciwności, lecz przede wszystkim był to czas wielkiej łaski! Czas przemiany mojego serca- z wielkiego lęku do
wolności od niego, z zamknięcia się w skorupie- do otwartości na
innych! To również czas wyjścia z ciemności, beznadziei i totalnej
pustki. Czas, w którym przestałam się bać przemawiać publicznie,
zaczęłam cieszyć się życiem i widzieć je w kolorowych barwach! Przez te 3
lata dostałam wiele prezentów- wiele uzdrowień fizycznych i duchowych,
poznałam wielu wspaniałych ludzi, otrzymałam duchową rodzinę- we
wspólnocie! Dostałam życie, życie w obfitości!
To nie byłoby nic warte, gdyby nie najważniejszy prezent- nowa relacja z Najlepszym Przyjacielem, Pocieszycielem i Lekarzem- z Jezusem! To On zmienia życie, serce i uzdrawia duszę! Chwała Panu za dar Nowego Życia!
"Przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości" (J 10,10)
To nie byłoby nic warte, gdyby nie najważniejszy prezent- nowa relacja z Najlepszym Przyjacielem, Pocieszycielem i Lekarzem- z Jezusem! To On zmienia życie, serce i uzdrawia duszę! Chwała Panu za dar Nowego Życia!
"Przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości" (J 10,10)
To moje świętowanie 3 lat Nowego Życia, było również wyjątkowe. W ten dzień zakończyły się akademickie rekolekcje, podczas których rekolekcjonista bardzo przemówił do mojego serca. Również w ten dzień- 12 grudnia, zakończyłam 7-mio tygodniowe rekolekcje- Seminarium Odnowy Wiary w Duchu Świętym, na którym powiedziałam swoje świadectwo, a na zakończenie dostaliśmy cukierki! Jednak dostałam jeszcze wspanialszy prezent- po 3 latach wreszcie uwierzyłam, że Bóg mnie kocha bezwarunkowo, za darmo i że jestem Jego umiłowaną córką! To jest dla mnie najwspanialszy prezent, jaki mogłam otrzymać! Mimo iż doświadczałam przez te 3 lata Bożej Miłości, ja się buntowałam i nie przyjmowałam tego do siebie. Nie potrafiłam przyjąć Miłości, którą ma dla mnie Bóg. To było dla mnie niepojęte!
Do posłuchania dla Was piosenka, która była mi bliska od mojego Kursu Nowe Życie:
Drogi czytelniku mojego bloga! Jeśli nie uczestniczyłeś nigdy w tym przepięknym Kursie Nowe Życie, to bardzo polecam. To tylko 3 dni, a zmieniają bardzo wiele! W czasie tych 3 dni, tak wiele zrobił dla mnie Jezus. Jeśli Jezus to uczynił w moim życiu, może to uczynić także w Twoim życiu. Tylko musisz pozwolić Mu się poprowadzić. Decyzja zależy tylko od Ciebie. Czy jesteś gotowy na Nowe Życie?

































