Już na dniach powinna się pojawić moje tzw. "duchowe dziecko". Dziś liturgicznie powinniśmy wspominać św. Dyzmę, czyli Dobrego Łotra, który wisiał na krzyżu obok Jezusa. A że jest niedziela, dlatego to święto jest przełożone na jutro. Piszę o nim, ponieważ krótko opisałam go w mojej książce.
Oto fragment z mojej książki:
Trzecią i
zarazem ostatnią postacią biblijną, która wykorzystała szansę przyjęcia
przebaczenia, wręcz można powiedzieć, że to „mistrz ostatniej chwili”, jest św.
Dyzma, czyli biblijny Dobry Łotr. Obecnie jest symbolem Miłosierdzia Bożego,
wzorem prawdziwej skruchy i wiary. Zanim został świętym, był złoczyńcą. Miał
świadomość, że słusznie go ukrzyżowano. W ostatniej chwili swojego życia, kiedy
wisiał na krzyżu i konał, zwrócił się do Jezusa: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy
przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 42). Poprzez te słowa wyznał swoje
grzechy i prosił Jezusa o przebaczenie. Wierzył w to, że Chrystus był
prawdziwym Królem. Chwilę później dostał odpowiedź: „Zaprawdę, powiadam ci:
Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23, 43). To może być dla nas niewiarygodne, bo
jak ktoś taki, złoczyńca, mógł otrzymać przebaczenie? A na dodatek został
pierwszym świętym i to ogłoszonym przez samego Jezusa! To jest dopiero skandal
miłosierdzia! Wystarczyło tylko przyznać się do grzesznych czynów i ze
skruszonym sercem zwrócić się do Jezusa.
Św. Maksym
zadał takie pytanie: „Jeśli łotr zasłużył na raj, to czyż chrześcijanin miałby
nie otrzymać przebaczenia?” Odpowiedzieć na to pytanie pomoże nam ostatni przykład z Biblii, a
mianowicie przypowieść o synu marnotrawnym, a właściwie o miłosiernym
Ojcu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wulgarne komentarze będą usuwane!