Już bardzo dawno nie pisałam tu rozważania do niedzielnej Ewangelii. Na ile będę mogła, chciałabym do tego wrócić.
Fragment dzisiejszej Ewangelii:
"Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: "Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ". A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: "Chcę, bądź oczyszczony". Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich". Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego" (Mk 1, 40-45).
Dziś jest 11 lutego, a to także Narodowy Dzień Chorego. Od kilku lat i ja świętuję ten dzień jako mój. W tym dniu można przyjąć sakrament namaszczenia chorych. Dziś, właśnie w ten dzień wyjątkowo wypada niedziela. Jednak Bóg też przychodzi w Swoim Słowie. W dzisiejszej Ewangelii do Jezusa przychodzi trędowaty, czyli ktoś, kto żył na marginesie, w izolacji od innych. Wszyscy bali się być blisko takiej osoby, a co dopiero go dotknąć! Jezus nie bał się jego trądu, wyciągnął do niego rękę i go dotknął, a później oczyścił, uzdrowił. Jezus polecił mu, by pokazał się kapłanowi, zaświadczył mu o swoim uzdrowieniu oraz by dał na ofiarę.
A co jest Twoim trądem? Może jakiś grzech, z którym zmagasz się wiele lat? Może boisz się pójść do spowiedzi po wieloletniej przerwie? Co jest Twoją chorobą, przez którą czujesz się wyizolowany? Co jest Twoim trądem, który sprawia, że inni nie chcą Cię dotknąć?
Wyobraź sobie, że stoisz naprzeciwko Jezusa. Jesteś ze swoim trądem, grzechem, chorobą. Powiedz Mu o tym, co chcesz, by Ci uczynił, z czego uzdrowił, oczyścił. Choć możesz czuć się bardzo brudny, śmierdzący, a inni będą uciekać na Twój widok. To Jezus do Ciebie podchodzi, bierze delikatnie Twą rękę i mówi: "Bądź oczyszczony".
Na koniec chciałabym się z Wami czymś podzielić. Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, dostałam królika. Po 3 latach okazało się, że mam uczulenie na sierść. Na moich dłoniach pojawiały się straszne krostki, wysypka, z którą czułam się jak trędowata i czasem nawet specjalnie zakładałam bandaż, by to zakryć. Mimo, iż królika oddałam, to uczulenie później i tak nie znikało. Pojawiało się co jakiś czas. Bardzo źle się z tym czułam. Tak było aż do 2013 roku. To wtedy nastąpił przełom. W moim mieście w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego było wydarzenie na głównym deptaku, które odbywa się już od kilku lat. Co roku jest inny gość. Wtedy przyjechała charyzmatyczka z USA - Maria Vadia. Duch Święty bardzo mocno się nią posługuje. Wtedy właśnie powiedziała, że jest wiele osób, które chorują na alergie, katar sienny i Jezus ich z tego uzdrawia. Od tamtej pory nie mam kataru siennego! Nie muszę chodzić z kilkoma paczkami chusteczek przy sobie. Uczulenie na ręce również znikło!
Jak wiecie jednak, to są też leki, które powodują wysypkę. Kiedy w styczniu chorowałam, okazało się, że herbatka z dziewanny mnie uczuliła. Na mojej ręce pojawiła się wysypka. Znów czułam się jak trędowata. Poniżej zdjęcie ręki z wysypką:
20 i 21 stycznia w mojej diecezji odbyły się warsztaty o uzdrowieniu, które prowadził coraz bardziej znany ostatnio w świecie chrześcijańskim - Marcin Zieliński. 20 stycznia na koniec dnia odbyło się nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie. Mam wiele różnych chorób. Modliłam się wtedy o uzdrowienie mojego kręgosłupa, gdyż nawet nie mogłam tam stać. Nie mogłam również klęczeć. Na nabożeństwie nie czułam jakoś różnicy, bym była uzdrowiona w jakiś sposób. Dopiero następnego dnia rano zobaczyłam, że na mojej ręce nie ma już wysypki. Krostki zniknęły, choć poprzedniego dnia jeszcze były widoczne. Jezus uzdrowił moją rękę z wysypki, z którą czułam się jak trędowata. Poniżej zdjęcie jako dowód :)
Pomyśl o swoim trądzie, o chorobie, z którą się źle czujesz. Poproś Jezusa, by wziął Cię za rękę i uzdrowił z tego, z czym czujesz się jak trędowaty z dzisiejszej Ewangelii. Jezus może Cię uzdrowić, jeśli tylko Go o to poprosisz i uwierzysz, że jest to możliwe. Moje zdjęcia są tego dowodem, że dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych :)







