Kochane Owieczki!
Chciałabym się podzielić z Wami kolejną recenzją książki. Tym razem jest to książka sercanina, księdza Michała Olszewskiego, pt.: "KERYGMAT. DOTKNIJ, ZOBACZ, TO JA JESTEM".
Autor: ks. Michał Olszewski SCJ
Wydawca: Wydawnictwo eSPe
Ilość stron: 176
Tu można kupić: http://xn--boskieksiki-4kb16m.pl/product-pol-880-KERYGMAT-Dotknij-zobacz-to-Ja-jestem.html
"KERYGMAT. DOTKNIJ, ZOBACZ, TO JA JESTEM” to niewielka książeczka autorstwa ks. Michała Olszewskiego SCJ. Opisane są w niej prawdy wiary chrześcijańskiej, które mają na celu odnowić i ożywić wiarę tych osób, które nie żyją w przyjaźni z Bogiem.
Książka jest napisana lekkim językiem, przystępnym dla każdego. Zrozumie ją każdy. Ksiądz Michał Olszewski SCJ podaje piękne przykłady z życia, jego kapłańskiej posługi jako egzorcysty. To sprawia, że książka ta jest bardziej wiarygodna, autentyczna.
Poruszyło mnie świadectwo opisane w pierwszym punkcie kerygmatu. Ksiądz Michał napisał w tym punkcie, czyli pierwszym rozdziale o tym, że spotkał kiedyś rodzinę, gdzie słowo „kocham cię” spowodowało rewolucję. Ojciec tej rodziny było mocno uzależniony od alkoholu. Nic mu nie pomagało, ani terapie, ani lekarstwa. Cały czas wpadał w ciągi alkoholowe. Pewnego dnia, gdy siedział po kolejnym zapiciu, postanowił wyprowadzić się z domu, by nie krzywdzić swojej rodziny. Wtedy naprzeciwko niego usiadła jego osiemnastoletnia córka, wzięła jego ręce w swoje i powiedziała: „Tato, kocham cię”. Po tych słowach nigdy już nie wziął alkoholu do ust. Tak go uzdrowiły słowa jego córki. Ksiądz Michał dalej pisze, że skoro ludzkie słowa potrafią tak uzdrowić, to co dopiero słowa Boga skierowane do człowieka.
Ksiądz
Michał Olszewski SCJ również mocno pisze o tym, że grzechy nie mają nóg, natomiast
niosą one za sobą konsekwencje. Zachęca
również osoby, które żyją w związkach niesakramentalnych, by nie rezygnowały z
Mszy Świętej, ani ze spowiedzi, mimo nie otrzymania rozgrzeszenie, lecz by
przyjmowały Komunię Świętą duchowo. Ksiądz Michał pisze również: „Pamiętaj, nie
daj się smutkowi po spowiedzi, bo to zły duch chce ci odebrać radość z
rozgrzeszenia i radość z otrzymanej łaski”.
W tej książce urzekła mnie jeszcze jedna historia. A mianowicie przykład o wierze i zaufaniu. Ksiądz Michał Olszewski podaje przykład swojego współbrata, który został zaproszony na urodziny córeczki jego znajomych. Dobrze ją znał i wiedział, co lubi. Postanowił, że zrobi jej pudełko, w którym będzie wszystko, co ona kocha najbardziej. A najbardziej kochała kolorowe motyle, misie, kotki i pieski. Kiedy
przyszedł do tej dziewczynki, stanął przed nią i powiedział do niej: „Przyniosłem
ci na urodziny wszystko, co kochasz najbardziej. W tym oto malutkim pudełeczku
zmieściłem pięćdziesiąt dwa motyle,
pięćdziesiąt misiów, pięć kotków i trzy pieski. Ksiądz zapytał ją, czy
jej wierzy i powiedział, że przecież go zna. Dziewczynka odpowiedziała, że
wierzy. Rzeczywiście tak było. W tym małym pudełeczku znalazły się pięćdziesiąt
dwa kolorowe motyle w postaci kolorowych naklejek na zeszyty, pięćdziesiąt
misiów żelków, pięć kotków i trzy pieski w postaci małych figurek. Takie
pudełko również może nam ofiarować Bóg. On chce, byśmy mieli takie pudełko na
wiarę.
Bardzo polecam przeczytać tę małą
książeczkę, która jest pełna pięknych świadectw, napisana również z humorem.
Czyta się ją bardzo szybko. Kup, weź do
ręki, przeczytaj i doświadcz sam kerygmatu!
Wpis powstał za współpracą z Wydawnictwem eSPe.

Dawno nie czytałam żadnej książki religijnej. Pomysł z tym pudełeczkiem do wykorzystania.
OdpowiedzUsuńTo bardzo polecam przeczytać :) Mi akurat przysłało wydawnictwo sporo takich książek, więc nadrabiam zaległości, czytam i piszę recenzje.
UsuńOj, wstyd się przyznać, ale nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam ksiązkę religijną. Chyba były to wiersze ks. Jana Twardowskiego.
OdpowiedzUsuńMnie również spodobał się pomysł z pudełeczkiem.