Witajcie Drogie Owieczki!
Znów tu dawno nic nie pisałam. Wiele ostatnio się dzieje i staram się jakoś to wszystko poukładać, znaleźć na wszystko czas. Od jakiegoś czasu mam poważniejsze problemy zdrowotne i muszę robić różne badania, chodzić po różnych lekarzach, nowe leki mi przepisują. Póki co nic konkretnego nie wiadomo, a tymczasem do połowy sierpnia mam już zapełnione terminy przez wizyty u lekarzy i badania!
Już ponad rok temu powstał ten blog, dlatego też chciałabym się z Wami podzielić, dlaczego piszę pod pseudonimem Hannah, skąd się to właściwie wzięło.
Nie podaję mojego prawdziwego imienia, ponieważ przed tym blogiem kiedy miałam inny i tam pisałam używając moje imię, miałam później wiele problemów przez to i w końcu musiałam skasować blog. Jednak mimo to postanowiłam założyć kolejny, który możecie teraz czytać i dlatego piszę tu pod pseudonimem.
Moje imię pochodzi z hebrajskiego Hannah, co oznacza "łaska". Jakiś czas temu jeden z moich wykładowców uświadomił mnie, że moje imię pochodzi od imienia Janina. Z kolei imię Janina pochodzi również z hebrajskiego Johanan- to znaczy "Bóg okazał miłosierdzie, Bóg jest łaskawy". To wcalenie jest bez znaczenia i nie jest to przypadkiem. W życiu chrześcijanina nic nie jest przypadkiem! Doświadczam tego w moim życiu i codziennie odkrywam, jak wielką łaskę dostałam od Boga.
Przede wszystkim dostałam łaskę życia! Jak już Wam tu kiedyś wspominałam, tak naprawdę mogłam się nie urodzić, gdyż nie chciałam wyjść na świat. Później mogłam nawet umrzeć, ponieważ podczas mojego urodzenia miałam zatrzymanie akcji bicia serca. To że w ogóle żyję, jest wielką łaską!
Miałam wiele sytuacji w życiu, kiedy moje życie było zagrożone, mogłam umrzeć lub zginąć. Miałam dwa wypadki samochodowe, kilka razy potrąciłby mnie samochód, a nawet i autobus! Raz przejechał po mnie rowerzysta, a innym razem wisiałam nad przepaścią w górach. Kiedy tak leżałam na skrawku nad przepaścią, wtedy jacyś ludzie mnie zauważyli i uratowali! Bóg zesłał mi ich na ratunek, mimo iż ja wtedy tak naprawdę chciałam umrzeć. To wtedy tak właściwie odkryłam, jak wielką wartość ma życie i to, że życie jest łaską!

26 grudnia 1990 r. Bóg obdarzył mnie łaską chrztu świętego i stałam się Jego córką. Mimo iż nie mogę pamiętać tego momentu, to była dla mnie ogromna łaska. Otrzymać chrzest święty jako niesakramentalne dziecko, to jest niezwykła łaska! A co więcej- stać się Dzieckiem Bożym! To jest przeogromna łaska!
Jako jedna z mojej rodziny otrzymałam łaskę głębokiej wiary, prawdziwej relacji i głębokiej więzi z Jezusem, doświadczeniu Żywego Boga w życiu codziennym! Jedynie ja z rodziny chodzę do kościoła, modlę się i rozważam Pismo Święte, żyjąc Nim i wcielając Je w swoje życie. To stało się w grudniu 2010r., gdy mogłam uczestniczyć w Kursie Alfa oraz Kursie Nowe Życie, dzięki którym doświadczyłam nowego życia i odnowiłam moją więź z Jezusem. Ta więź stała się rzeczywista i głęboka. Od tamtego czasu rozwijam się i formuję, staję się autentycznym świadkiem Jezusa.
Ponad rok temu w połowie marca dostałam łaskę, by założyć tego bloga i na nim ewangelizować i pokazywać, że możliwe jest codzienne życie z Bogiem i że Bóg jest Żywy, żyje wśród nas! Od Boga otrzymałam dar przemawiania do ludzkich serc poprzez słowo pisane. Wiele osób mi dziękuję, że prowadzę tego bloga, a to co piszę, dotyka ich serc i ma moc. Ufam Bogu, że to co piszę tutaj na blogu, przyniesie obfite owoce w życiu nie tylko moim, ale również i w Waszym życiu, moi drodzy czytelnicy!
To dla mnie najważniejsze łaski, jakie otrzymałam od Boga i którymi chciałam się z Wami podzielić. Oczywiście jest jeszcze ich wiele więcej, ale nie sposób ich tu wszystkich wymienić.
Czy Wy, drodzy czytelnicy bloga zastanawialiście się kiedyś nad znaczeniem własnego imienia? Co ono oznacza i jakie ma ono znaczenie w waszym życiu? Czy dziękujecie Bogu za łaski, które od Niego otrzymaliście? Czy dostrzegacie je?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wulgarne komentarze będą usuwane!