piątek, 14 marca 2014

Czas z Przyjacielem

Witajcie kochane owieczki!

Znów tu do Was długo nie pisałam. W zeszły weekend 7-9 marca br. byłam na rekolekcjach wspólnotowych, dlatego też chciałabym się z Wami podzielić tutaj moim doświadczeniem z tego czasu, a przynajmniej z pierwszego dnia. Relację z rekolekcji podzielę na kilka osobnych wpisów.

Piątek (7.03.2014 r.)
Moim postanowieniem wielkopostnym jest codzienne trwanie na tygodniu na Adoracji Najświętszego Sakramentu przez co najmniej 15 min i w miarę możliwości uczestniczenie w Eucharystii. Wybrałam takie postanowienie, ponieważ chcę, by ten Wielki Post mnie zmienił, chcę się rozwijać, a dzięki codziennej Adoracji będę uczyła się wytrwałej modlitwy, a dzięki temu nauczę się walczyć z pewnym grzechem.
Nie wiedziałam, czy na rekolekcjach będę miała okazję być na Adoracji, dlatego poszłam po moich zajęciach na Adorację do kościoła blisko uczelni. Na Adoracji polecałam w modlitwie rekolekcje, ekipę prowadzącą, a przed wyjściem powiedziałam: "Do zobaczenia Panie Jezu na rekolekcjach", nie wiedząc, czy będzie tam Adoracja. 
Ku mojemu miłemu zaskoczeniu, po przyjeździe na miejsce, zobaczyłam w planie, że każdego dnia ma być Adoracja! Bardzo mnie to ucieszyło i Bóg zatroszczył się o to, bym i w weekend mogła wypełnić moje postanowienie wielkopostne.
Najpierw mieliśmy kolację, po której miałam okazję poznać 2 chłopczyków, z którymi później się bawiłam. Dzieci dają dużo radości i są balsamem na zranione serce! Po zabawie mieliśmy Eucharystię, a potem krótkie wprowadzenie do tematu rekolekcji, czyli o Kursie Przyjaciela Oblubieńca, a właściwie o Szkole Proroka. Zostaliśmy zapytani: "Czy chcesz być Prorokiem Jezusa?" Mieliśmy 45 minut Adoracji, by odpowiedzieć Jezusowi na to pytanie. Ja oczywiście uważałam, że się do tego nie nadaję, że nie jestem godna. Lecz powiedziałam w sercu: "Panie Jezu, jeśli chcesz bym była Prorokiem, to ja się zgadzam, tylko ześlij mi ludzi do pomocy, którzy mnie wesprą i utwierdzaj mnie na tej drodze". Bóg mi odpowiedział krótko: "Zaufaj".
A czy Ty, drogi czytelniku mojego bloga, starasz się o nawiązywanie relacji z Jezusem? Czy chcecie się zmieniać i rozwijać w tym Wielkim Poście? Wielki Post to nie tylko wyrzeczenie sobie jedzenia słodyczy przez 40 dni, by później do nich i tak wrócić. To nas nie zmieni. Wielki Post to czas nawrócenia, duchowej przemiany i rozwoju. 
Życzę Wam, by ten Wielki Post przemienił Wasze serca, byście nawiązali na nowo głęboką relację  z Jezusem, który jest Jedynym Przyjacielem, na którym na Was zależy i On pragnie Waszego szczęścia nawet bardziej niż Wy tego pragniecie!

"Świat, w którym jest tak wiele hałasu, tak wiele zagubienia, potrzebuje milczącej adoracji Jezusa ukrytego w hostii. Trwajcie w modlitwie adoracji i uczcie wiernych tej modlitwy. W niej znajdą pocieszenie i światło ludzie strapieni" (Benedykt XVI).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wulgarne komentarze będą usuwane!