piątek, 8 grudnia 2017

Komputer czy Bóg? Co wybierasz?

Droga Owczarnio!
Za ten wpis pewnie poleje się fala hejtów. Gdy umieściłam poniższy wiersz na moim prywatnym profilu na Facebooku, miałam sporo negatywnych komentarzy na jego temat, że jest to profanum, że tak nie można, że to żarty z Psalmu, itp. Nie robię sobie żartów z Psalmu, ani Pisma Świętego. Nie jest to profanacja. Inspirowałam się zupełnie innym tekstem. Poza tym tu chodzi o treść, przesłanie tego wiersza, a nie o jego formę.
Komputerowy bożek
Komputer jest moim pasterzem,
żadnej wiedzy mi nie zabraknie.
Po barwnych stronach i portalach pasie mnie,
od Pisma Świętego odwodzi mnie.

Pozwala mi wertować po stronach Facebooka,

daje możliwości wirtualnych więzi.
Duszę mą zabawia, uczy i kształtuje,
mój wolny czas i umysł po brzegi zajmuje.
Muzyka, zdjęcia, demotywatory
we wszystkim mnie pocieszają.
Lajki i pozytywne komentarze
podnoszą moje ego.
Komputer, Facebook, Internet,
telefon dotykowy, oświecają moją duszę.
Komputer pozwala się lenić
na wygodnym fotelu.
Spędzam przed nim wiele czasu
na błogim nic nierobieniu.
I nawet, gdy Wi-Fi zabraknie,
komputer zawsze mi czas czymś zajmie.
Przyjaciół jednak nie znajdzie się wielu,
Facebook zrywa prawdziwe więzi przyjaźni.
I chociaż nie chcę opuszczać mojego komputera,
to prowadzi on do duszy zatracenia.
I choćbym miał najlepszy laptop i telefon dotykowy,
nic w tym nie zyskam,
nie zdobędę życia wiecznego, jako nagrody.

     Ten wiersz pisałam z zamysłem, by uświadomić innym, co tak naprawdę jest ważne w ich życiu, nad czym spędzają większość czasu. Sama to sobie uświadomiłam jakiś czas temu. Choć teraz aż tak bardzo nie jestem uzależniona, jak kiedyś. Jeszcze kilka lat temu pierwsze co robiłam po wstaniu z łóżka, to było wejście na komputer i sprawdzenie e-maila, Facebooka. Nawet nie było to śniadanie, ani poranna toaleta, tylko komputer. A co dopiero pomyśleć o modlitwie! 
     W początkach mojego uzależnienia od komputera, przebywałam na nim dość długo, zwłaszcza w weekendy. Kiedy chodziłam do szkoły, na studia, wtedy ten czas był krótszy, choć i tak często siedziałam przy komputerze, zamiast zrobić coś na zajęcia. Rzeczy ważniejsze zostawiałam na sam koniec. Często brakowało mi czasu na modlitwę, rozważanie Pisma Świętego. 
     Mimo, iż wciąż mam nadal duży problem z częstym siedzeniem przy komputerze, byciem na Facebooku, to zauważyłam, że już nie jest to pierwsza rzecz, którą robię zaraz po wstaniu z łóżka. Odkryłam, że z komputera zrobiłam sobie bożka. Zatraciłam relację z Bogiem, modlitwę, rozważanie Pisma Świętego. Czasem nawet, kiedy pojawiła się myśl, by pójść na Mszę Świętą, to wolałam zostać przy komputerze. Uświadomiłam sobie, że w ten sposób łamię I najważniejsze przykazanie: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną". 
     Inną kwestią jest to, jeśli mamy taką pracę zawodową, że musimy korzystać z komputera, czy nawet Facebooka. Co innego, jeśli szukamy pracy, wtedy też potrzeba poświęcić na to odpowiednią ilość czasu, powysyłać CV. A takie są teraz czasy, że większość załatwia się przez Internet. 
     W wierszu napisałam, że: "Facebook zrywa prawdziwe więzi przyjaźni". W ostatnim czasie straciłam przyjaciółkę, właśnie przez Facebooka. Nie znam jej zdania, dlaczego postanowiła zerwać przyjaźń. Po prostu pewnego dnia napisała do mnie, żebym do niej nie pisała i nie zbliżała się do niej, jak będę ją widzieć. Co z tego, że mogę mieć tysiące znajomych na Facebooku, jak niewiele z nich do mnie pisze, a jeszcze mniej chce się spotkać realnie. 
     A jak to jest z Twoim byciem przy komputerze? Czy nie poświęcasz mu więcej czasu niż powinieneś? Chcesz służyć komputerowi czy Bogu? Chcesz być w niebie? Ja już wiem, co mam zrobić. Staram się nad tym pracować, choć nie jest to łatwe. Wiem, że nie chciałabym zostać potępiona. Chcę być w niebie! Jednak jak każdy człowiek, błądzę, popełniam grzechy. Tylko dzięki łasce Bożej może się to zmienić. Zostawiam Cię z tą refleksją na ten czas Adwentu.

"I choćbym miał najlepszy laptop i telefon dotykowy,
nic w tym nie zyskam,
nie zdobędę życia wiecznego, jako nagrody".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wulgarne komentarze będą usuwane!