Witajcie Kochane Owieczki!
Wakacje to jedyny czas, kiedy można wyjechać na dłuższe rekolekcje, pobyć sam na sam z Bogiem.
Bardzo chciałam pojechać gdzieś na kurs ewangelizacyjny lub na rekolekcje, lecz niestety w te wakacje nie miałam takiej okazji. A moje serce wciąż tęskni za czasem rekolekcji i pragnie takiego czasu...
Jednak iż nie miałam okazji nigdzie pojechać na rekolekcje, to Bóg zrobił mi "indywidualne rekolekcje" w miejscu, gdzie aktualnie przebywałam.
Na początku wakacji miałam jechać na Kurs Paweł, który uczy jak ewangelizować bezpośrednio. Nie pojechałam na ten Kurs, ponieważ nie miałam zgody odpowiedzialnych za moją wspólnotę.
W tym czasie jednak Bóg postanowił poprowadzić mnie indywidualnie.
Bóg uczył mnie tego poprzez moja formację wakacyjną, poprzez książki, które czytałam, jak również przez różne sytuacje w codziennym życiu.
Już na samym początku, Bóg pokazał mi poprzez formację, kim jest ewangelizator i co powinien robić.
"Ewangelizator jest współczesnym prorokiem. Jak kiedyś Jan Chrzciciel, zapowiada przyjście Jezusa.
[...] Zanim osoba, do której posyła cię Pan Jezus, podejmie decyzję wiary, pierwszym w tej decyzji musisz być ty. Uwierzyć, że jesteś posłany, że On chce naprawdę przyjść do konkretnej osoby - nawet jeśli jej życie przypomina jałową pustynię. On obiecał, że idzie za swym prorokiem. Jeśli cię posyła, to znaczy, że na pewno idzie za tobą..." (Anna Maria Kolberg OV).
Bóg nauczył mnie, jak przyjąć Jego miłość i jak ewangelizować w rodzinie. Pokazał mi, że to nie jest łatwe. Odkryłam, że ewangelizator ma dążyć do świętości.
"Radość ewangelizatora wypływa z tego, że kolejna osoba, która należała do Jezusa, poznała Go osobiście" (Anna Maria Kolberg OV)- to kolejna Boża nauka o byciu ewangelizatorem.
Na moją pocztę e-mail przysłali mi taką wiadomość:
"Musimy wyjść na zewnątrz do tych ludzi z naszego miasta, których widzieliśmy na balkonach. Musimy wyjść z naszej skorupy i powiedzieć im, że Jezus żyje, że Jezus żyje dla niego, dla niej, musimy powiedzieć to z radością... nawet jeśli myślą, że zrobisz z siebie wariata..." (Papież Franciszek).
Przez całe wakacje Bóg uczył mnie czegoś i pokazywał, jak mam ewangelizować i że jestem do tego posłana. Bóg uczył mnie, jak przetrwać i wygrać walkę duchową. Ćwiczył mnie w posłuszeństwie i próbował moją wiarę. W tym czasie również umacniał moją wiarę, uzdrawiał i uwalniał. Mogłam również wsłuchiwać się w Jego głos, to co chce mi powiedzieć i być w Jego obecności, będąc na Adoracji Najświętszego Sakramentu.I mimo iż nie mogłam być na rekolekcjach, to Bóg w tym czasie działał w moim sercu.
"Pewnego dnia zapragniesz przyprowadzić do Niego
innych. Nikt cię nie będzie zmuszał. To będzie twoim pragnieniem: by
przyprowadzić do swego Przyjaciela innych, których On pragnie pociągnąć – tak
jak ciebie – więzami miłości… To najpiękniejsze doświadczenie w życiu człowieka:
widzieć, jak Jezus przywraca w cudowny sposób życie tym, których kochasz, a są
nimi twoi… nieprzyjaciele” (ks. Krzysztof Kralka SAC, Anna Maria Kolberg OV).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wulgarne komentarze będą usuwane!