niedziela, 11 czerwca 2017

Mów ludziom, jak Bóg ich kocha (rozważanie niedzielne Ewangelii)

Kochane Owieczki!
To już kolejna niedziela, kiedy spotykamy się ze Słowem Bożym. Dziś przeżywamy Uroczystość Trójcy Przenajświętszej.
Fragment dzisiejszej Ewangelii:

     "Jezus powiedział do Nikodema: Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego" (J 3, 16-18).

     W dzisiejszej Ewangelii słyszymy najważniejszą prawdę naszej wiary. Jest to dla nas wszystkich Dobra Nowina. Ten fragment zawiera się w najważniejszym punkcie kerygmatu, czyli o tym, jak Bóg kocha każdego z nas. Bóg tak bardzo Ciebie kocha, że oddał Swojego Syna, byś Ty mógł żyć. Jezus przyszedł na świat po to, abyś Ty miał życie wieczne i byś mógł zostać zbawiony. On nie chce Twojego nieszczęścia. Nie chce byś był w piekle. Nie chce byś miał choroby, nałogi. Jezus chce Cię uzdrawiać, wyciągać z uzależnień. Chce byś cieszył się z Nim kiedyś w niebie!
     Ja dzisiaj miałam okazję dzielić się moim świadectwem w mojej parafii. Dzieliłam się tym, jaką łaskę otrzymałam - przebaczenia. Mówiłam, że doświadczyłam przy tym uzdrowienia fizycznego. Powiedziałam też, że i oni mogą tego doświadczyć. Po jednej Mszy Świętej podeszła do mnie pani, podziękowała mi i podzieliła się ze mną, że poruszyło ją to, co mówiłam w świadectwie. 
     Mamy głosić Dobrą Nowinę i mówić ludziom, jak Bóg ich bardzo kocha!

niedziela, 4 czerwca 2017

Weźmij no Ducha Świętego! (rozważanie niedzielne Ewangelii)

Kochane Owieczki!
Dziś jest bardzo ważna niedziela, ponieważ przeżywamy Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Potocznie nazywa się zielonymi świątkami. Jest to tak ważna niedziela, że nawet pozamykane są supermarkety, galerie.
Fragment dzisiejszej Ewangelii:

     "Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" (J 20, 19-23)

     Dziś Zesłanie Ducha Świętego. O Duchu Świętym można by dużo pisać. Mogłabym nawet napisać książkę o tym, jak On działa w moim życiu i wielu innych osób, które znam, jak bardzo się zmieniły pod wpływem działania Ducha Świętego. Jeśli się otworzymy na Jego działanie, możemy doświadczyć cudów, o jakich nawet nam się nie śniło! 
     Od poniedziałku, a bardziej i od wtorku moje serce napełniło się wielkim smutkiem przez pewną sytuację. Wczoraj byłam już po raz 11 na Lednicy i tam Duch Święty na nowo napełnił mnie radością. Dzisiaj jeszcze byłam na koncercie "Armii Dzieci" z Lublina i również moje serce się rozradowało. Dużo pomogła mi również modlitwa wstawiennicza. Duch Święty mocno się posługuje w ten sposób i daje innym poznanie, proroctwo do danej osoby. Ja dostałam tak piękne słowa umocnienia i to, co się będzie działo w moim życiu, że już smutek praktycznie minął, choć nadal jest mi bardzo przykro z tego, co się stało. 
     Zachęcam i Ciebie, jeśli jeszcze się nie otworzyłeś na Ducha Świętego, byś Go wziął, otworzył swoje serce i nie bał się Jego działania w Twoim życiu. Jeśli w Twoim mieście są wspólnoty charyzmatyczne, pójdź na ich spotkanie, doświadczysz tam żywego Boga i niesamowitego działania Ducha Świętego, który ma moc odmienić Twoje życie i wlać w serce niezwykłą radość, którą tylko On może dać. Weźmij no Ducha Świętego! :)


niedziela, 28 maja 2017

Posłanie do ewangelizacji (rozważanie niedzielne Ewangelii)

Drogie Owieczki!
Dziś kolejna niedziela ze Słowem. Niestety znów trochę późno piszę. Dużo się ostatnio dzieje w moim życiu, trochę duchowych problemów i nie ogarniam tego, co się ze mną dzieje. 
Fragment dzisiejszej Ewangelii:

     "Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 16-20).

     Dzisiaj jest Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jezus daje ostatnią misję apostołom i wzywa ich do ewangelizacji, czynienia uczniów. Jezus mówi do uczniów: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody". Wszyscy, którzy wierzą w Jezusa są Jego uczniami, więc ta misja jest również naszą misją. Nie dotyczyła tylko Jego uczniów w tamtym czasie. Również i my mamy świadczyć innym o Jezusie, przyprowadzać ich do Niego, by korzystali z sakramentów. 
     W obecnych czasach jest wiele sposobów ewangelizacji. Ja piszę tego bloga i na nim docieram również do osób z innych krajów. Wydałam książkę, która dotarła na teren całej Polski. W książce dzieliłam się świadectwem tego, co Jezus uczynił w moim życiu. Niedługo wraz z moją wspólnotą organizujemy ewangelizację uliczną i będziemy chodzić, i mówić ludziom o Jezusie. Często też wstawiam na fb na moim profilu różne teksty, czy też piosenki związane z wiarą. Już wiele razy wiele osób dziękowało mi za to, że to robię i za moją odwagę. Nie wszyscy mają odwagę przyznawać się do wiary. Przyprowadziłam wiele osób do Jezusa i uczyniłam z nich uczniów. Chcę nadal to robić i będę to robić, ponieważ jest to wielka radość, kiedy ludzie się nawracają. Pięknie jest widzieć osoby świeżo nawrócone, takie zakochane w Jezusie, chcące dzielić się z innymi tym, czego doświadczyli. Jezus obiecał nam, że będzie z nami aż do skończenia świata. Nigdy nas nie zostawi samym sobie. Jeśli idziemy na ewangelizację, to Jezus jest z nami.